Plecionkarstwo należy do najstarszych technik rzemieślniczych w Europie. Na ziemiach polskich pierwsze ślady wyrobów plecionych sięgają okresu neolitu — odciski plecionki zachowane w glinie ceramicznej, znalezione m.in. w okolicach Krakowa i na Kujawach, datowane są na około 5000–4000 lat p.n.e.
Prehistoryczne początki
Neolityczne wspólnoty używały wyrobów plecionych do przechowywania i transportu żywności, zbioru plonów, a prawdopodobnie też do budowy tymczasowych ogrodzeń i ścian mieszkalnych (technika wattle and daub). Materiałem były trawy, trzcina, pędy leszczyny, a w późniejszym neolicie — pręty wierzbowe.
Odciski plecionki na ceramice neolitycznej stanowią pośredni dowód istnienia rzemiosła. Same wyroby organiczne nie przetrwały — wiklina rozkłada się bez specjalnych warunków konserwacji.
Badania przeprowadzone przez Instytut Archeologii Uniwersytetu Wrocławskiego wykazały, że na stanowiskach kultury łużyckiej (ok. 1300–400 p.n.e.) odciski plecionki na glinie ceramicznej są jednym z najczęstszych śladów działalności rzemieślniczej. Sugeruje to, że wyroby plecione były wówczas przedmiotem codziennego użytku, a nie luksusem.
Wczesne średniowiecze i cechy rzemieślnicze
W Polsce piastowskiej wikliniarstwo funkcjonowało jako rzemiosło przydomowe — każda wiejska rodzina wykonywała kosze, sita i maty na własne potrzeby. Nie istniały wówczas wyspecjalizowane warsztaty. Pierwsze wzmianki o zawodowych koszykarzach (corbarius) w dokumentach miejskich pojawiają się dopiero w XIV wieku.
Stoisko koszykarza na jarmarku w Józefowie. Fot. Wikimedia Commons (CC BY-SA 3.0 PL)
W późnym średniowieczu, wraz z rozwojem miast, wikliniarstwo zaczęło wyodrębniać się jako osobna specjalność. W Krakowie i Gdańsku wzmianki o koszykarzach jako odrębnej grupie zawodowej pochodzą z XV wieku. Nie tworzyli oni własnych cechów — zazwyczaj funkcjonowali w ramach cechów rzemiosł różnych lub działali jako rzemieślnicy niestowarzyszeni.
Wiek XVI–XVIII: rzemiosło pod presją importu
W XVI i XVII wieku na rynkach polskich miast pojawiły się importowane wyroby wiklinowe z Niemiec i Niderlandów — szczególnie drogie kosze transportowe i skrzynki plecione pokrywane skórą. Spowodowało to stopniowe marginalizowanie rodzimych wikliniarzy w miastach, których wyroby nie mogły rywalizować jakością z importem.
Na wsi sytuacja wyglądała inaczej. Wikliniarstwo wiejskie rozwijało się niezależnie od trendów miejskich, skupione na wyrobach użytkowych: koszach do zbioru ziemniaków i buraków, skrzyniach pszczelich, sitach do przesiewania zboża oraz meblach ogrodowych.
Rola bractw religijnych
W XVII–XVIII wieku bractwa religijne w parafiach wiejskich pełniły funkcję nieformalnych stowarzyszeń zawodowych. Spotkania bractw były okazją do wymiany wiedzy technicznej i przepisów na przygotowanie materiałów. Przekazy ustne dotyczące technik wikliniarskich były w ten sposób zachowywane i przekazywane kolejnym pokoleniom.
Wiek XIX: industrializacja i odrodzenie ludowego rzemiosła
Przełom XIX i XX wieku przyniósł paradoks: industrializacja zagroziła wikliniarskiemu rzemiosłu przez pojawienie się tanich wyrobów przemysłowych, lecz jednocześnie stworzyła nowy rynek zbytu. Rosnące zapotrzebowanie fabryk i kolei żelaznych na kosze transportowe i opakowania plecione spowodowało lawinowy wzrost popytu na wyroby z wikliny.
W tym okresie ukształtowały się główne centra polskiego wikliniarstwa:
- Rudnik nad Sanem (Galicja) — największe centrum wyrobów grubych, transportowych i rolniczych.
- Nowe Skalmierzyce (Wielkopolska) — wyroby delikatniejsze, często eksportowane do Niemiec.
- okolice Kielc i Radomia — tradycja koszykarstwa użytkowego z wikliny barwionej naturalnie.
Towarzystwa gospodarcze i pierwsze szkoły
Pod koniec XIX wieku działalność towarzystw rolniczo-przemysłowych przyczyniła się do instytucjonalizacji rzemiosła. Towarzystwo Popierania Przemysłu Ludowego w Galicji organizowało wystawy wyrobów ludowych, na których wikliniarze mogli prezentować swoje produkty i nawiązywać kontakty handlowe. W 1897 roku w Rudniku nad Sanem otwarto pierwszą szkołę koszykarską prowadzoną przez Galicyjskie Towarzystwo Gospodyń.
Wyplatanie wiklinowe w tradycyjnej technice. Fot. Oliver Dixon / Geograph (CC BY-SA 2.0)
Znaczenie gospodarcze i społeczne
Dla rodzin chłopskich wikliniarstwo stanowiło ważne uzupełnienie dochodu, szczególnie w okresach, gdy prace polowe ustawały. Szacuje się, że na przełomie XIX i XX wieku w okolicach Rudnika nad Sanem kilka tysięcy rodzin utrzymywało się w całości lub w części z produkcji wyrobów wiklinowych.
Praca przy wiklinie miała też wymiar społeczny: wieczorne splatania (tzw. wieczornice) odbywały się w domach, do których zbierali się sąsiedzi. Była to okazja do rozmów, śpiewu i wymiany informacji — wikliniarstwo wpisywało się w szerszą kulturę wiejskich spotkań towarzyskich.
Dokładniejsze dane historyczne o polskim wikliniarstwie XIX wieku dostępne są w zasobach Biblioteki Cyfrowej Uniwersytetu Łódzkiego oraz w Archiwum Państwowym w Rzeszowie.